Tak dla rodziny, nie dla gender
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender” (druk nr 915).
28 grudnia ubiegłego roku do Sejmu wpłynął obywatelski projekt ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender”. Dotyczy on wyrażenia zgody Prezydenta RP na wypowiedzenie Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Konwencja sporządzona została w Stambule w 2011 r. a ratyfikowana przez Polskę w 2015 r.
Odpowiedzialni za projekt, m.in. organizacja Ordo Iuris, jako jego uzasadnienie wskazują ochronę rodziny oraz jej członków przed uwzględnionym w Konwencji elementem płci społeczno-kulturowej. Uznają to bowiem za nacechowane ideologicznie eksperymentowanie z rolami płciowymi, co nie tylko ma nie chronić rodzin, ale także być przyczyną zjawisk patologicznych. Powodem wypowiedzenia ma być również nieefektywność rozwiązań zawartych w Konwencji.  Z kolei przeciwnicy takiego rozwiązania wskazują na istotność Konwencji, gdyż przedstawia ona narzędzia w zakresie: strategii, profilaktyki, ochrony i wsparcia ofiar oraz ścigania sprawców.

Najważniejsze założenia projektu ustawy:

  • zgoda na wypowiedzenie przez Prezydenta RP Konwencji Stambulskiej;
  • powołanie Zespołu do spraw opracowania założeń międzynarodowej konwencji o prawach rodziny, jako organu doradczego Prezesa Rady Ministrów;
  • określenie zadań Zespołu jako wskazania praw małżonków, rodziców i dzieci oraz nakreślenia środków przeciwdziałających i zapobiegających przemocy domowej;
  • określenie składu zespołu jako m.in.: przedstawiciela Ministra Spraw Zagranicznych, przedstawiciela Ministra Sprawiedliwości, 5 przedstawicieli organizacji pozarządowych, kościołów i innych związków wyznaniowych;
  • przypisanie decyzji o wyborze członków Zespołu, do Prezesa Rady Ministrów, na wniosek właściwego ministra lub podmiotów.
17 marca podczas posiedzenia Sejmu odbyła się burzliwa debata i pierwsze czytanie projektu. Jego uzasadnienie prezentował przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Marek Jurek, który mówił, że „ani wprowadzenie tej konwencji, ani jej wypowiedzenie nie zmienia żadnego przepisu kodeksu karnego czy cywilnego, w niczym nie ogranicza też inwencji izby, by wprowadzać nowe instrumenty ochrony osób słabych”
Innego zdania była Monika Rosa (KO), która mówiła m.in. o obecnej potrzebie doskonalenia systemu, walki z przemocą i zmiany definicji gwałtu. Stwierdziła także, że prawdziwy tytuł projektu ustawy powinien brzmieć „Tak dla przemocy, nie dla równości”
W podobnym tonie wypowiedziała się Wanda Nowicka (Lewica) - „Wypowiedzenie Konwencji służy przemocowym zwyrodnialcom znęcającym się nad kobietami i dziećmi, którzy liczą na bezkarność i tolerancję dla awantur w rodzinie”
Z kolei przedstawiciel Konfederacji, Michał Urbaniak, stwierdził,  że „Konwencja stambulska w żaden realny sposób nie rozwiązuje problemów, które porusza”, a jej przyjęcie „było aktem czysto politycznym”.
Hanna Gil-Piątek (Polska 2050) mówiła o Konwencji jako o czynniku prowokującym prawne działania antyprzemocowe, a jej wypowiedzenie ma odwrócić uwagę od tego, że „w Polsce działania na rzecz ochrony kobiet jako ofiar przemocy są fasadowe”.

Co dalej z projektem?

Kolejne posiedzenie i głosowanie nad skierowaniem projektu do dalszych prac będzie miało miejsce 30 marca.
Dodatkowe linki i materiały: